Kiedyś wspominałem już jak to bywało z moimi wakacjami. Na pokaz, na kredyt, na szybko. W tym roku zmieniło się wszystko. Jadę z rodziną na wakacje w całości za zaoszczędzone pieniądze. I to na prawie 3 tygodnie. Nie będzie to Egipt, Tunezja czy inne miejsce z zaobrączkowanymi Polakami, a po prostu nasza piękna Polska.
Robię objazd po rodzinie. W dwa i pół tygodnia pokonam prawie 2000 km. Z racji wieku dzieciaków i ogromu rzeczy potrzebnych do ich egzystencji odpada transport kolejowy. Jedziemy naszą poczciwą Toyotką. Mam nadzieję, że nie zastrajkuje na trasie.
Wyjazd już za kilka dni. Dziś pakowanie walizek i sprawdzenie samochodu przed trasą. Zapomniał bym o najważniejszym. W jakiś cudowny sposób w ciągu kilku miesięcy udało się dzięki sprzedaży zbędnych rzeczy oraz racjonalnym wydatkom zebrać na wakacje prawie 3000 złotych. Jestem przerażony jak wcześniej przepuszczałem kasę.
Wakacje dla 4 osób na 3 tygodnie za 3000 zł? Czy to możliwe? Jeśli wszystko dobrze policzyłem to jeszcze powinno nam trochę zostać, ale o tym napiszę po powrocie do domu, czyli już w sierpniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz