Nie walczę już sam ze swoją nadwagą. Postanowiłem zaprzyjaźnić się z asystentem/trenerem/dietetykiem (niepotrzebne skreślić). Aplikacja liczy moje kroki, notuje posiłki, przypomina o ruchu. Dodatkowo dała mi kontakt z innymi grubaskami ze świata (kolejna sposobność na szlifowanie angielskiego).
Wczoraj razem wybraliśmy się w końcu na rower. Tylko 16 km, ale pogoda na więcej nie pozwoliła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz