Spowiedź tego tygodnia nie będzie bardzo imponująca. Nie uznaje tego tygodnia jednak za totalnie przegrany. Najważniejszy cel został zrealizowany. Uczyniłem pierwszy krok w kierunku poprawy mojego uzębienia. Nieszczęsna szóstka wyrwana. Niestety przez szwy i ciągły ból dziąsła nie pobiegałem i nie pojeździłem na rowerze. W tym tygodniu jednak to nadrobię.
Ok, a jak wyglądało to w liczbach?
Podsumowanie tygodnia 3
Waga: 95,3 kg - 0,1 kg w górę - święta - mam zatem odpuszczone
Długi: kredyt 1: 1350, kredyt 2: 2 231,50, kredyt 3: 26809,69 CHF - bez zmian
Bieganie: 0 km - ból mordki, ale już zaczyna być lepiej
Rower: 0 km - jak wyżej
Droga do minimalizmu: wystawiłem na sprzedaż 3 przedmioty, sprzedały się dwie stąd w skarbonce 200 zł
Krokomierz: 64 075 kroków/tydzień
Postanowienia na 4 tydzień
Wrócić do biegania i roweru
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz