Wsiadłem wczoraj na rower. Pękło 30 km. Może i niewiele, ale po tej niedzieli już wiem. To będzie rok pod znakiem dwóch kółek.
Zastanawiam się nad jakimś dłuższym wypadem za miasto. Kto wie może i rodzinka się przyłączy.
Niedzielne popołudnie w gronie rodziny na spacerku. Koniec z siedzeniem przed telewizorem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz