Co ta moja żona we mnie widzi to ja naprawdę nie wiem. Czasami to mam wrażenie, że jest ze mną ze względu na dzieci i przysięgę przed Bogiem złożoną kilka dobrych lat temu.
Jak tak zerknę w lustro, które omijam szerokim łukiem, to sam mam dość. Obraz nędzy i rozpaczy. Zarośnięty grubas bez formy.
Fajną mam żonę, dzieciaki również, nie chcę tego stracić. Czas na zmiany.
Dziś rozrysuje sobie plan.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz