Opieki nad dziećmi dzień drugi. Dziś pogoda pozwoliła na poranny spacer. Młody przespał godzinę, a starsza walczyła na placu zabaw. Ja błogo odpoczywałem.
Jutro wracam już do pracy. Nie jestem pewien czy się cieszę. Chyba mógłbym siedzieć w domu z dzieciakami. Nie jest tak źle jak już się wszystko poukłada pod dzieciaki.
Kiedy moja lepsza połowa wróciła z pracy, natychmiast wskoczyłem w biegówki. Dziś wg planu niecałe 5 km miałem przebiec, dodałem odrobinę i w Nike + wskoczyłem na zielony poziom (czyli zaliczone 250 km od początku korzystania z aplikacji). Teraz do niebieskiego muszę wybiegać kolejne 750 kilometrów.
W wolnych chwilach pracuję nad nową stroną bloga. Nie przypuszczałem, że największym problemem będzie wybranie szablonu. Walczą we mnie dwie idee. Jedna to przejrzysta minimalistyczna biel. Druga to czerń nasycona statystykami jak w jakiejś grze strategicznej.
Czy znajdę kompromis? Nie wiem na chwilę obecną. W tej chwili wygląda to tak [alterlive.pl]. Czy 1 września wyglądało to będzie tak samo? Na bank nie. Jest jeszcze trochę czasu.
Tyle z dzisiejszych zapisków. Dobranoc.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz