Majówka trwa. Spędzam ją jak nigdy. Z rodzinką zdobyliśmy Czantorię. Jestem dumny z mojej czteroletniej córki. Na własnych nogach wdrapała się na sam szczyt. Ludzi tłumy. Góra zdeptana. W przyszłości muszę wybierać mniej uczęszczane szlaki. Ok spadam do łóżka. Jutro w pracy mamy wolne. Muszę to wykorzystać. Rower?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz