Majówka nie rozpieszczała pogodowo. Na szczęście 1 dzień maja przywitał nas słońcem, co skrzętnie wykorzystaliśmy. Wypad na Czantorię to było to czego od dawna mi brakowało. Moja prawie czterolatka, dała radę i na własnych małych nóżkach "wdrapała" na na sam szczyt. Duma mnie rozpiera. Musimy częściej się wybierać na szlaki. Tak rodzinnie.
No dobra czas podsumować tydzień
Podsumowanie tygodnia 5
Waga: 95,2 kg - bez zmian
Długi: tutaj bez zmian
Bieganie: 14 km
Rower: 80 km
Wyprawy górskie: Czantoria
Droga do minimalizmu: tablica prawie wyczyszczona
Krokomierz: 88 460 kroków/tydzień
Postanowienia na 6 tydzień
Zamknąć konto w Meritum Banku oraz w końcu wymienić opony na letnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz