Znowu zachorowałem na bajer, który zupełnie nie jest mi do niczego potrzebny i kosztuje majątek. Zegarek od Samsunga, bo o nim mowa. Ładny jest, bajerancki i przecież pomoże mi w dbaniu o formę. Sam wynajduję sobie argumenty ZA. Z drugiej strony wiem, że to kolejny gadżet, który zalegnie na półce za dwa tygodnie, kiedy mi się znudzi, a ja popłynę finansowo.
NIE nie stać mnie na to. NIE potrzebuję tego. Nie muszę tego mieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz